Profesjonalna komunikacja, trwały wizerunek +48 22 379 79 79 bok@preals.pl

Komunikaty prasowe

Komunikat w sprawie próby zawarcia ugody przed sądem

Komunikat w sprawie próby zawarcia ugody przed sądem w sprawie tragicznej śmierci Olega Zdanovycha

Sąd wyznaczył termin posiedzenia w sprawie zawarcia ugody pomiędzy Veroniką Radziviliuk a zarządcą budynku Złota 44 firmą Magnus Facility Management sp. z o. o.

Właścicielka apartamentu w budynku Złota 44 wystąpiła do sądu z roszczeniem o zapłatę 10 milinów złotych łącznie tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania z powodu tragicznej śmierci jej męża, która miała miejsce 1 czerwca 2018 roku w apartamencie w budynku Złota 44. Posiedzenie przed Sądem Rejonowym dla Warszawy Pragi – Północ przy ulicy Terespolskiej 3 (Wydział Cywilny) odbędzie się w najbliższy piątek, 26 października, o godzinie 14:30.

Pani Radziviliuk zarzuca zarządcy, że ten nie wykonał zlecenia w ramach usługi concierge tzn. nie wezwał pogotowia i policji do budynku na jej wielokrotnie powtarzane prośby o udzielenie pomocy mężowi, a także, że nie dopełnił obowiązków wynikających z obowiązków Zarządcy i w konsekwencji nie udzielił pomocy jej choremu mężowi. To zdaniem wdowy zaskutkowało odebraniem sobie życia przez jej męża i doprowadziło do powstania szkody. Wdowa uważa, że śmierci można było zapobiec i w związku z tym oczekuje zadośćuczynienia  i odszkodowania w łącznej wysokości 10 milionów złotych bezpośrednio od Zarządcy, który odpowiedzialny jest za świadczenie szeregu usług w apartamentowcu Złota 44.

Złożony w sądzie wniosek o zawezwanie do próby ugodowej to okazja do polubownego zawarcia ugody przed sądem rejonowym i zakończenia sporu pomiędzy stronami. Procedowanie ugody przed sądem stało się konieczne z uwagi na dotychczasową postawę strony przeciwnej, która zainteresowana zawarciem ugody żądania naprawienia szkody uznała za próbę wyłudzenia pieniędzy.
 
Dokumenty trafiły do sądu w dniu 14 sierpnia 2018 roku. 

Dodatkowe informacje

  • Kamil Radomski, pełnomocnik, +48 606 379 379, PReal’s sp. z o.o., www.preals.pl

  • Mec. Anna Borkowska, pełnomocnik +48 605 787 023, Kancelaria Borkowska & Partners, www.annaborkowska.com

Warszawa: 24 października 2018 roku.

Read More

Koniec z anonimowym hejtem w Internecie

W portalu ProfesjonalnyLekarz.pl znaleziono sposób na hejt i nierzetelne opinie. Opracowane autorskie oprogramowanie ma dbać o jakość i rzetelność wypowiedzi, zapewniać przejrzysty proces moderacji i poszanowanie wolność słowa.

Każdy pacjent lub czytelnik może dodać opinię na temat lekarza. Opinie w portalu nie są publikowane automatycznie, trafiają do moderatorów, którzy sprawdzają ich treść w poszukiwaniu wulgaryzmów i epitetów. Obraźliwe słowa i przekleństwa powodują, że opinie są co do zasady odrzucane. Zastosowana moderacja wcale nie oznacza cenzury. Krytyka jest dozwolona, nawet ta najostrzejsza, pod warunkiem, że nie jest anonimowa i odnosi się do prawdziwych sytuacji.

Użytkownicy, którzy chcą podzielić się swoimi doświadczeniami z wizyt u lekarza, w tym krytyczną oceną lekarza, mogą to zrobić. W portalu można dodać pozytywną, neutralną lub negatywną opinię na temat lekarza. Każdą z nich, nie tylko negatywne treści, sprawdzają dedykowane oprogramowanie i moderatorzy.

Praca lekarza nie jest anonimowa. Usługi medyczne świadczą nam ludzie występujący przed nami z imienia i nazwiska, nie nicki, loginy czy pseudonimy. Pacjenci również nie są anonimowi w relacji z lekarzem, dlatego nie powinni być anonimowi w swoich opiniach na temat lekarzy, szczególnie tych publikowanych w Internecie  – wskazuje Radomski, pomysłodawca oprogramowania.

Zgodnie z zasadami portalu ProfesjonalnyLekarz.pl opinie, których treść narusza zasady współżycia społecznego, dobre obyczaje, a czasem nawet prawo lub te, wobec których moderatorzy mają wątpliwości trudne do rozstrzygnięcia,  przekazywane są do autoryzacji do autora opinii.

Przekazujemy do autoryzacji anonimowe opinie, które są bardzo krytyczne, ale również te, które nasz system oznaczył jako „wątpliwie wiarygodne”. Wśród nich znalazła się ostatnio pozytywna opinia dodana przez „anonimowego” użytkownika. W jej treści dało się wyczuć wyjątkową pochlebność, którą wyłapał nasz algorytm. Oczywiście w wystawianiu pozytywnych opinii nie ma nic złego pod warunkiem, że nie zostały w niej wymienione 3 razy stopień naukowy imię i nazwisko lekarza, a adres e-mail podany do autoryzacji nie pochodzi z platform generujących tymczasowe adresy poczty elektronicznej

– wyjaśnia Kamil Radomski, pomysłodawca projektu

Ta opinia to szczególnie interesujący case, który analizowaliśmy, ponieważ została dodana z miejsca, w którym zarejestrowana jest działalność gospodarcza opiniowanego lekarz

– dodaje.

Jak przebiega proces autoryzacji?

Autoryzacja opinii to bardzo prosty i łatwy proces. Autor opinii, otrzymuje powiadomienia z systemu informatycznego w postaci wiadomości e-mail. Gdy do opublikowania opinii wymagana jest autoryzacja w mailu podany jest link, który po kliknięciu przekierowuje do strony www, na której należy podać imię, nazwisko i numer telefonu oraz jednorazowy kod autoryzacji. Po zakończonej autoryzacji opinia zostaje opublikowana automatycznie.

To uczciwe rozwiązanie. Po pierwsze nie ograniczamy swobody wypowiedzi, wolności słowa i prawa do krytyki przysługującego czytelnikom i pacjentom. Wszyscy mogą dodać dowolnie chełbiącą lub krytyczną opinię na temat lekarza, jeśli mają taką potrzebę, pod warunkiem, że nie będzie w niej epitetów i wulgaryzmów i nie będzie ona pochodziła od lekarzy bądź firm produkujących fałszywe pozytywne treści na zamówienie. Po drugie, i najważniejsze, opinie budzące wątpliwości sprawdzamy i oddajemy do autoryzacji, przez co nie są anonimowe. Dane podane podczas autoryzacji w ślad za zgodą użytkownika wyrażoną w formularzu są publiczne  – mówi Radomski.

W portalu dodano do tej pory 500 opinii. Dzięki dedykowanemu oprogramowaniu oraz przyjętym zasadom i metodom oceny treści udało się wykryć aż 446 opinii wymagających moderacji, wśród nich aż 397 opinii (89,01%), które zostały oznaczone jako fałszywe. 287 (64,35%) z nich dodanych zostało z wykorzystaniem nieistniejących adresów e-mail. 103 (23,09%) naruszały zasady, normy i prawo, w tym dobre imię lekarzy lub pacjentów. Pozostałe 7 (1,57%), zostało dodanych po to, by sztucznie budować pozytywny wizerunek lekarzy i wprowadzać opinię publiczną w błąd. 39 (8,74%) opinii zostało odrzuconych z uwagi na zastosowane wulgaryzmy i epitety.

Dodatkowe informacje

  • Kamil Radomski, 606379379, kamil.radomski@preals.pl

ProfesjonalnyLekarz.pl
Read More

Komunikat w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa

Komunikat w sprawie zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa nieudzielenia pomocy Olegowi Zdanovych, mieszkańcowi apartamentu w budynku Złota 44.

W dniu 1 czerwca 2018 roku Oleg Zdanovych, obywatel Polski i Ukrainy, popełnił samobójstwo w apartamencie w budynku Złota 44 w Warszawie. Pomimo wielokrotnie powtarzanych przez jego, przebywającą wówczas za granicą, żonę próśb o udzielenie profesjonalnej pomocy, tj. wezwanie policji i pogotowia do męża, pracownicy i współpracownicy firmy Magnus Facility Management sp. z o. o. (administrującej i zarządzającej obiektem) nie wezwali służb do budynku. Zdaniem żony tej tragedii można było zapobiec, gdyby do jej męża przyjechali lekarze.

Pani Veronika zdecydowała się polegać na administracji, zarządcy, recepcji, concierge i ochronie budynku i to właśnie pracownikom i współpracownikom przebywającym na terenie Złotej 44 poleciła, kilkukrotnie w rozmowach telefonicznych, wezwanie policji i pogotowia. Uznała, że skoro nie jest możliwe połączenie z polskim numerem 112 z terenu Ukrainy to poprosi o wykonanie tego telefonu zaufanych pracowników i współpracowników zarządcy. Nie zrobili tego. Zaniechali wezwania pogotowia i policji, pomimo, że wdowa przedstawiła w szczegółach podobne załamanie nerwowe męża z 2013 roku, po którym, na skutek wezwania policji i pogotowia, mąż trafił do szpitala i został poddany leczeniu. Dzięki temu powrócił do pełnej sprawności psychicznej.

Wdowa pozostaje w przekonaniu, że jej mężowi nie udzielono koniecznej pomocy w sytuacji. gdy jego stan zdrowia psychicznego uległ pogorszeniu. Jak pokazał bieg wydarzeń nieudzielenie pomocy skończyło się udaną próbą samobójczą.

Pani Radziviliuk uważa również, że do pogorszenia stanu zdrowia psychicznego, jak również finalnej decyzji o samobójstwie, przyczyniły się złe relacje z administracją budynku, niepowodzenia w walce z nimi o zmiany w budynku. Stres wywołany tymi sprawami mógł spowodować kolejne załamanie psychiczne, podobne do tego, które miało miejsce w 2013 roku w Doniecku.

Próby ustalenia tego co miało miejsce 1 czerwca 2018 roku i w dniach poprzedzających spełzły na niczym, ponieważ firma odpowiedzialna za administrację, zarządzanie, concierge i szereg innych usług nie udzieliła odpowiedzi na zadane przez panią Veronikę pytania i złożone wnioski. Na żadne z pism nie udało się uzyskać odpowiedzi. Jednocześnie dyrekcja firmy wskazała, że jest zainteresowana ugodą z panią Veroniką, a zatem można przypuszczać, że jej pracownicy poczuwają się do odpowiedzialności. Najpierw zaproponowano formę ugody polegającą na tym, by pani Veronika odsprzedała apartament i się wyprowadziła. Kolejna propozycja, o którą prosiła firma, dotyczyła już zadośćuczynienia i odszkodowania za tragiczną śmierć męża. Jak się w krótkim czasie okazało propozycja ugody została wykorzystana przez firmę jako okazja do zgłoszenia próby wyłudzenia pieniędzy. To zagrywki, które, z uwagi choćby na okoliczności, zarządca mógłby sobie darować. Postawa zarządcy oraz dotychczas zgromadzony materiał dowodowy wskazują bezpośrednio na możliwość popełnienia przestępstwa, dlatego pani Radziviliuk zdecydowała się na zgłoszenie sprawy do prokuratury –  wyjaśnia Kamil Radomski, pełnomocnik wdowy

Uważamy, że wezwanie policji oraz pogotowia ratunkowego było wręcz obowiązkiem zarządcy budynku, gdyż obowiązek taki nie tylko wynika z ogółu przyjętych norm społecznych ale także z umowy jaką zawierają mieszkańcy tego luksusowego apartamentowca. W ramach tej umowy pracownicy mają obowiązek realizować nawet bardziej błahe prośby (polecenia) mieszkańców. A prośby mojej Klientki zostały zignorowane. W mojej ocenie to nie do pracowników Magnus Facility Management należała decyzja czy potrzebna jest pomoc czy nie, taką decyzję winien podjąć dyspozytor pogotowia. Pozostaję w przekonaniu, że mając informację o przebytej chorobie oraz niezwykle nietypowym zachowaniu męża Klientki nie miałby żadnych wątpliwości o konieczności wysłania karetki. Tymi zachowaniami zarządca budynku przy Złotej 44 w Warszawie przyczynił się więc w sposób bezpośredni do śmierci męża mojej Klientki –  wskazuje mecenas Anna Borkowska, pełnomocnik Radziviliuk

Zawiadomienie zostało złożone 19 września 2018 w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Śródmieście Północ.

W sprawie tragicznej śmierci Olega Zdanovych do warszawskiego sądu w dniu 14 sierpnia 2018 roku został złożony wniosek o zawezwanie do próby ugodowej, w którym pani Veronika Radziviliuk domaga się zadośćuczynienia i odszkodowania od Magnus Facility Management sp. z o. o. w łącznej wysokości 10 000 000 zł.

Równolegle sprawa roszczeń pani Veroniki jest obecnie procedowana przed sądem. Prowadzenie rozmów z zarządcą, po tym czego ze strony firmy i pracowników do tej pory doświadczyła pani Veronika, nie jest w naszej ocenie możliwe. Dalsze próby zawarcia ugody muszą odbyć się w warunkach przewidzianych przez sąd. Roszczenie pani Radziviliuk wzbudza ogromne emocje, które w żadnym wypadku nie mogą usprawiedliwiać straszenia, bezpodstawnych i fałszywych oskarżeń, pomówień, a także ksenofobii, których obecnie doświadcza.

dodaje Radomski

Dodatkowe informacje

  • Kamil Radomski, pełnomocnik, +48 606 379 379, PReal’s sp. z o.o., www.preals.pl

  • Mec. Anna Borkowska, pełnomocnik, +48 605 787 023, Kancelaria Borkowska & Partners, www.annaborkowska.com

Warszawa, 20 września 2018 roku

Złota 44, zawiadomienie, samobójstwo
Read More

10 milionów złotych od administracji Złota 44 za tragiczną śmierć męża

Właścicielka apartamentu w budynku Złota 44 wystąpiła do sądu z roszczeniem
o zapłatę 10 milinów złotych łącznie tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania z powodu tragicznej śmierci jej męża, która miała miejsce 1 czerwca 2018 roku w apartamencie w budynku Złota 44. To drugie co do wielkości, obok sprawy Komendy, tego typu roszczenie w Polsce.

Pani Radziviliuk zarzuca zarządcy, że ten nie wykonał zlecenia w ramach usługi concierge tzn. nie wezwał pogotowia i policji do budynkuna jej wielokrotnie powtarzane prośby o udzielenie pomocy mężowi, a także, że nie dopełnił obowiązków wynikających z obowiązków Zarządcy i w konsekwencji nie udzielił pomocy jej choremu mężowi. To zdaniem wdowy zaskutkowało odebraniem sobie życia przez jej męża i doprowadziło do powstania szkody. Wdowa uważa, że śmierci można było zapobiec.

Mamy do czynienia z klasycznym przykładem niewykonania usługi pomimo przekazanego przez Klienta zlecenia do wykonawcy, z tą jednak różnicą, że w tym przypadku od wykonania usługi zależało ludzkie życie, jak się później nieszczęśliwie okazało. Pani Veronika zleciła firmie świadczącej usługę concierge wezwanie policji i pogotowia do chorego męża. Pomimo wielokrotnie powtarzanych próśb, żaden z pracowników nie zrealizował tego zlecenia, a powinni, zgodnie z zakresem świadczeń dostępnych w ramach usług concierge oferowanej przez firmę w budynku Złota 44 –  mówi Radomski, pełnomocnik poszkodowanej.

To pierwsza znana mi taka sprawa w Polsce i druga co do wysokości roszczenia –  dodaje.

1 czerwca, po powrocie z zagranicy, pani Veronika w asyście pracownika ochrony znalazła martwego męża w łazience w ich apartamencie w budynku przy ulicy Złota 44. Mąż popełnił samobójstwo przez powieszenie. W dniach poprzedzających to wydarzenie pani Veronika, sama przebywająca wówczas za granicą, wielokrotnie prosiła pracowników firmy zarządzającej budynkiem o wezwanie policji i pogotowia, ponieważ z przeprowadzonych przez nią rozmów z mężem wywnioskowała, że u męża pojawił się nawrót choroby psychicznej.

Jej obawy były uzasadnione, ponieważ pan Oleg przeszedł załamanie nerwowe w 2013 roku. Przeprowadzona wówczas interwencja policji i pogotowia zagwarantowała mu opiekę medyczną. Trafił do szpitala, w którym lekarze specjaliści zdiagnozowali u niego ostre zaburzenia psychotyczne podobne do schizofrenii. Został poddany leczeniu w szpitalu. Po okresie leczenia nastąpiła poprawa jego stanu zdrowia. Wrócił do pełnej aktywności zawodowej. Tymi doświadczeniami kierowała się wdowa, która w obawie o zdrowie i życie męża skierowała do pracowników budynku odpowiedzialnych za ochronę, recepcję i concierge wielokrotne prośby o wezwanie policji i pogotowia. Skierowała je również do koordynatora, który nadzoruje wykonanie usług oferowanych w ekskluzywnym apartamentowców by mieć pewność, że zostaną zrealizowane i jej mąż będzie bezpieczny.

W tym przypadku wdowa liczyła na wsparcie profesjonalnej firmy odpowiedzialnej za usługi concierge w apartamentowcu, w którym mieszka, za które, nota bene, firma pobiera wynagrodzenie od wspólnoty Złota 44, czyli także od wdowy. Nie należy również zapominać o tym, że każdy z nas ma obowiązek udzielenia pomocy. Na zarządcy budynku i jego pracownikach ten obowiązek również ciąży. Oczywiste w tym przypadku jest to, że spełnienie tego obowiązku wymagało udziału profesjonalistów – policji i pogotowia. Żaden z pracowników zarządcy nie posiada bowiem wiedzy, doświadczenia, wykształcenia, a przede wszystkim uprawnień by udzielić profesjonalnej pomocy medycznej. Sprawa pani Veroniki to nie tylko niewykonanie usługi w całości, ale również zwyczajnie ludzkie nieudzielenie pomocy, które pociągnęło za sobą bardzo tragiczne skutki –  konkluduje mecenas Anna Borkowska.

Przed nami jeszcze obowiązek złożenia zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa niedzielenia pomocy –  dodaje.

Dokumenty trafiły do sądu w dniu 14 sierpnia 2018 roku.

Dodatkowe informacje

  • Kamil Radomski, pełnomocnik, +48 606 379 379, kamil.radomski@preals.pl, PReal’s sp. z o.o., www.preals.pl

  • Mec. Anna Borkowska, pełnomocnik, +48 605 787 023, ab@annaborkowska.com Kancelaria Borkowska & Partners, www.annaborkowska.com

Złota 44, samobójstwo, odszkodowanie, tragedia, proces
Read More

Oświadczenie w sprawie Warsaw Media House

Oświadczenie

w sprawie posługiwania się własnością intelektualną oraz know-how PReal’s przez Warsaw Media House.

Usługi oferowane przez Warsaw Media House nie mają żadnego związku z Ochroną Wizerunku PReal’s. Nigdy nie udzieliliśmy firmie licencji, nigdy nie daliśmy również zgody na posługiwanie się materiałami informacyjnymi i promocyjnymi PReal’s. Aktywność biznesowa WMH nie ma nic wspólnego z naszą ofertą.

Kamil Radomski

9, 10, 11 i 12 maja w portalach bezprawnik.pl, wirtualnemedia.pl oraz PRoto.pl pojawiły się artykuły podejmujące temat usługi usuwania opinii, którą dla marki Cisowianka realizowała firma Warsaw Media House. Informacje okazały się szczególnie ważne dla nas, ponieważ aktywność biznesowa Warsaw Media House sp. z o. o. sp. k. jest w naszej ocenie czynem nieuczciwej konkurencji.

Do oferowania i świadczenia usługi usuwania opinii pracownicy Warsaw Media House wykorzystali treści tekstowe i graficzne, które są własnością intelektualną PReal’s. Pracownicy, współpracownicy oraz osoby reprezentujące firmę WMH wykorzystały materiały PReal’s zarówno do pozyskiwania Klientów jak również do świadczenia usługi.

Porównanie ofert

Materiał przygotowany przez PReal’s. Po lewej fragment ofert WMH, po prawej poprzednia wersja strony PReal’s.

Kilkudziesięciu Klientów

Zgodnie z deklaracją zawartą na stronie firmy Warsaw Media House 87 firm zostało Klientami WMH i korzysta z usługi usuwanie opinii, która oferowana była z wykorzystaniem informacji, wiedzy i umiejętności PReal’s.

Warsaw Media House

Warsaw Media House

Warsaw Media House

W naszej ocenie tę sprawę należy oceniać pod kątem kradzieży własności intelektualnej, a niewątpliwie jest to rażący czyn nieuczciwej konkurencji. Bez naszej zgody wykorzystano nasz know-how do pozyskania Klientów i generowania przychodów. Nikt nigdy nie poprosił nas o licencję, nie zaproponował współpracy, nie zapytał nawet o zgodę na wykorzystanie treści. Proszę zwrócić szczególną uwagę, że nikt nie zadał sobie trudu, by przygotować własny tekst w oparciu o informacje opublikowane na stronie PReal’s, ale po prostu skopiowano nasze treści.

Kamil Radomski

Realne straty

Straty poniosła nie tylko PReal’s sp. z o. o. (utracone przychody), ale przede wszystkim Klienci. Warsaw Media House oferuje usługi PR, które nie są usługami PR, świadczy serwis rękami ludzi, którzy nie posiadają wiedzy i umiejętności z zakresu public relations oraz prawa. To w mojej ocenie jednoznaczne działanie na szkodę Klientów oraz samej Warsaw Media House. Dlaczego? Ponieważ przedstawiciele firmy wprowadzili Klientów w błąd i poświadczyli nieprawdę już na etapie ofertowania. To także działanie na szkodę PReal’s i rynku usług PR.

Kamil Radomski

Analiza ofert WMH i przeprowadzone przez pracowników PReal’s szacunki mówią wprost o stracie jaką mogła ponieść firma PReal’s w wyniku tych działań biznesowych firmy Warsaw Media House. Zarząd PReal’s wskazuje wprost na działanie nieuczciwej konkurencji w myśl ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji oraz podejrzenie popełnienia przestępstwa poświadczenia nieprawdy w celu uzyskania korzyści majątkowej.

Policzyliśmy ile Warsaw Media House zarobiła wykorzystując nasz know-how. Kwota jest zawrotna. Wyliczenia przygotowaliśmy w oparciu o informacje opublikowane na stronie internetowej WMH, która zadeklarowała 87 Klientów aktywnie korzystających z usługi monitoringu oraz ofert, którymi dysponujemy.  Monitoring informacji w WMH kosztuje 3000 zł netto miesięcznie przy umowie na 4 miesiące. Przychód jaki WMH osiągnęła z tytułu monitoringu informacji o firmach to nawet 1 044 000 zł. Do tego należy doliczyć koszty związane z usuwaniem treści. Z ofert, które otrzymaliśmy wynika, że koszt usunięcia to dodatkowy wydatek około 1000 zł (kilka, kilkanaście treści). Zatem wypadałoby doliczyć do naszej kalkulacji kolejne 870 000 zł za usunięcie treści. Oznacza to, że Warsaw Media House mogła zarobić ponad 1 900 000 zł rozsyłając Klientom oferty, które przygotowane były de facto przez PReal’s.

Kamil Radomski

Strzał w oba kolana

„Wykonawca oświadcza, że posiada stosowną wiedze i możliwości technologiczne do prawidłowego wykonania przedmiotu Umowy.” – pisownia oryginalna.

To co zrobiła Warsaw Media House to strzał w oba kolana. Firma świadcząc nie swoją usługę naraziła Klientów na wiele zagrożeń, potencjalnych kryzysów oraz potencjalnie strat. Dodatkowo przedstawiciele firmy wprowadzili Klientów w błąd zapewniając, że posiadają wiedzę i umiejętności do prawidłowego wykonywania przedmiotu umowy, których de facto nie posiadali, ponieważ bazowali na know-how i materiałach PReal’s.

Zdecydowanie nie można biernie patrzeć na tego typu nieuprawnione aktywności. Wymyśliliśmy bardzo trudną usługę, lata szlifowaliśmy know-how, edukowaliśmy Klientów powtarzając nieustannie, że ochrona wizerunku to nie sposób na radzenie sobie z kryzysami czy sposób na zakrzywianie rzeczywistości. Odmówiliśmy wielu Klientom świadczenia usługi z uwagi na fakt, że chcieli wykorzystać ochronę wizerunku do oszukiwania ludzi. Nie pozwolimy, by ktokolwiek wykorzystywał naszą wiedzę i umiejętności bez naszej zgody, narażał Klientów na szkody, psuł rynek i nas okradał.

Kamil Radomski

Więcej niż kradzież

Pracownicy Agencji wskazują na dodatkowe ważne kwestie, które w tej sytuacji oddziałują na całą branżę PR’ową i informacyjną.

Nie dość, że zaoferowali usługę, która nie była ich własnością, to zdecydowali się świadczyć ją nie rozumiejąc czym jest PR, zarządzanie kryzysowe i ochrona wizerunku. Case Cisowianki jest najlepszym tego przykładem. Wezwali redakcję do usunięcia artykułu, w którego treści nie wystąpiły żadne przesłanki do podejmowania tego typu działań.

Kamil Radomski

“GRATIS DODAMY 100 pozytywnych opinii na Państwa temat. Komentarze będą dodawane z perspektywy pracownika, klienta, itp.”

Kliknij by powiększyć

Dla mnie szczególnie istotne jest to, że ta firma nie ma zielonego pojęcia o tym czym jest PR, nie szanuje prawa prasowego oraz podstawowych regulacji kodeksu etycznego PSPR i w konsekwencji psuje rynek. Nigdy przecież nie jesteśmy sami na rynku i nie możemy myśleć egoistycznie. To wydarzenie pokazuje, że PR nie jest dla wszystkich, a ochrona wizerunku wyłącznie dla wybranych. Warsaw Media House wykazała się szczególną ignorancją i niezrozumieniem tematu, a także brakiem doświadczenia. W zasadzie nic dziwnego. Samochód bez prawa jazdy też da się ukraść.

Kamil Radomski

Chronić, a nie zakrzywiać i niszczyć wizerunek

Po pierwsze ochrona wizerunku to nie usuwanie niepochlebnych i niewygodnych informacji na temat osób i firm.

Po drugie zawód PR’owca wyklucza aktywność, którą oferuje WMH, czyli dodawanie pozytywnych komentarzy z perspektywy „pracownika”, „klienta”, bo pisanie kłamstw jest wbrew zasadom wykonywania zawodu PR’owca i takich usług agencja PR świadczyć nie może, nawet jeśli robi to gratis. Ochrona Wizerunku nie polega na publikowaniu w Internecie pozytywnych treści tylko na podejmowaniu działań wobec pomówień, zniesławień, mowy nienawiści i przekroczeń, dobrze nam wszystkim znanej, wolności słowa i swobody wypowiedzi.

Po trzecie przez nieprofesjonalną działalność WMH sprawa Cisowianki wróciła, a to najgorszy efekt jaki udało się tej firmie osiągnąć na rzecz Klienta.

Kamil Radomski

Nic nie dzieje się bez przyczyny

Tak się po prostu nie robi. Takie praktyki są niedopuszczalne. Uważamy, że nadszedł czas, by tę sprawę zabezpieczyć prawnie. Od maja 2017 przyglądaliśmy się aktywność WMH. Brakowało nam ostatniego elementu układanki, który w zasadzie na tacy podały nam media. Podjęliśmy decyzję o zabezpieczeniu wszystkich dokumentów, materiałów i informacji. Jesteśmy gotowi do dalszych kroków.

Kamil Radomski

Aktualizacja z dnia 15 maja 2018 roku

Zgodnie z zapowiedzią 15 maja 2018 roku, złożyliśmy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia kilku przestępstw przez Warsaw Media House sp. z o. o., sp. k. 

Aktualizacja z dnia 17 maja 2018 roku

Zgodnie z zapowiedzią 17 maja 2018 roku przekazaliśmy firmie Warsaw Media House sp. z o. o., sp. k. przedsądowe wezwanie do zaprzestania naruszeń i usunięcia ich skutków.

Dodatkowe informacje

Dodatkowych informacji udziela:

Kamil Radomski
+48 606 379 379
kamil.radomski@preals.pl

Read More

PR’owcy powalczą o wizerunek lekarzy

Warszawska Agencja pomoże lekarzom w walce z fałszywymi opiniami oraz treściami naruszającymi dobre imię publikowanymi w znanych i popularnych portalach internetowych. W tym celu eksperci PReal’s przygotowali dedykowaną usługę Ochrony Wizerunku Lekarzy, która pozwala w pełni zabezpieczyć wizerunek profesjonalistów.

 

Nawet 80% treści publikowanych w Internecie jest nierzetelnych, wprost nieprawdziwych, często są to treści bezpośrednio naruszające dobre imię. Naruszenia dotyczą zarówno firm, marek jak i (przede wszystkim) ludzi. Lekarze pozostają w gronie grup zawodowych, które są szczególnie narażone na utratę reputacji, dobrego imienia i w konsekwencji zaufania publicznego. To 5-ta najczęściej obrażana, krytykowana i opiniowana grupa zawodowa.

Branża medyczna jest szczególnie narażona na naruszenia dobrego imienia. Bycie lekarzem to ogromna odpowiedzialność. To w pierwszej kolejności ogromny trud jaki każdy lekarz musi ponieść na etapie nauki, praktyki, a na końcu stażu, by móc zacząć leczyć samodzielnie pacjentów. Rozpoczęcie pracy przez lekarza czyni z niego osobę publiczną, osobę, na której spoczywa odpowiedzialność za życie i zdrowie ludzi. Pozornie praca lekarza wydaje się łatwa, lekka i przyjemna, natomiast w rzeczywistości jest bardzo odpowiedzialna i niesie za sobą ogromne ryzyko, również ryzyko związane z ekspozycją zawodu na publiczny osąd, który często przekształca się w publiczny lincz bez jakichkolwiek zasad, granic i odpowiedzialności – mówi Kamil Radomski, szef warszawskiej agencji PReal’s.

Internet to wirtualne miejsce wspierające poczucie anonimowości, która zachęca Internautów do pełnej „swobody” wypowiedzi. Często ta swoboda jest bardzo źle rozumiana, wykorzystywana i nadużywana. W konsekwencji przeświadczenie o byciu całkowicie anonimowym stanowi przepustkę dla obrażania, stosowania wyzwisk i wulgaryzmów, kłamania, opowiadania historii, których jedynym celem jest niszczenie reputacji i wizerunku ludzi. Ponad 68% Internautów przyznaje się do tego, że hejtuje w Internecie, a zatem decyduje się publikować treści, które mogą stanowić naruszenie dobrego imienia. Krytyką, swobodą wypowiedzi, wolnością słowa czy anonimowością nie można usprawiedliwiać zachowań nienawistnych i destrukcyjnych. Negatywne doświadczenia z lekarzami, szpitalami, czy szeroko rozumianym personelem medycznym nie są automatycznym przyzwoleniem do szargania dobrego imienia ludzi w przestrzeni publicznej i przyzwoleniem do bezkarnego naruszania dobrego imienia.

 

Musimy pamiętać o tym, że istnieje cienka granica pomiędzy krytyką, szczególnie tą pod wpływem emocji, a działaniami łamiącymi dobre obyczaje, zasady współżycia społecznego i w konsekwencji często prawo. W naszej działalności wykorzystujemy unikatowe umiejętności dostrzegania tej cienkiej granicy. Szanujemy wolność słowa równie mocno jak dobre obyczaje i przepisy prawa polskiego oraz międzynarodowego. W każdej podejmowanej przez nas sprawie znajdujemy równowagę pomiędzy wolnością słowa i wypowiedzi, a dobrym imieniem Klienta. Według nas Internet to jedno z niewielu tak swobodnych, wolnych i ważnych mediów, w którym podobnie jak we wszystkich innych przestrzeniach publicznych należy pielęgnować uczciwe zasady współżycia społecznego oraz respektować przepisy prawa, co oznacza wprost, że nie należy w nim tolerować nienawiści, przemocy, agresji, pomówień i naruszeń dobrego imienia. Niestety świadomość na temat tego czym jest wolność słowa jest zdecydowanie zbyt niska, podobnie jak poziom dzisiejszej publicznej dyskusji – dodaje Radomski.

 

Usługa Ochrony Wizerunku Lekarzy oferowana przez agencję koncentruje się na działaniach prewencyjnych skupionych na monitorowaniu przestrzeni publicznej, analizie gromadzonych treści, rzetelnej oceny sentymentu publikacji oraz podejmowaniu działań interwencyjnych mających na celu zabezpieczenie dobrego imienia lekarzy wobec treści naruszających dobre imię.

Skrupulatnie analizujemy sentymenty publikacji i w każdym przypadku, który w naszej profesjonalnej ocenie narusza dobre imię lekarzy podejmujemy interwencje. Dzięki mądremu dialogowi większość podejmowanych przez nas spraw nie wymaga interwencji policji, prokutratury czy postępowań przed sądami. 5% spraw, którymi się zajmujemy swój finał znajduje w naszej ocenie niepotrzebnie w sądach, z czym wiążą się odszkodowania i zadośćuczynienia sięgające nierzadko kilkuset tysięcy złotych – podsumowuje Radomski. Niemniej pozostajemy zdeterminowani w swoich działaniach i skrupulatnie dochodzimy roszczeń w imieniu Klientów w sądach – kończy.

Lekarze, którzy borykają się z sytuacjami, w których naruszane jest ich dobre imię w znanych i popularnych portalach mogą skorzystać z bezpłatnych konsultacji z ekspertami działającymi na terenie całej Polski. Szczegółowych informacji na temat zakresu działań udzielają pracownicy dostępni pod numerem telefonu +48 22 379 79 79 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej lekarze@preals.pl

Materiały do pobrania

Logotyp usługi Ochrona Wizerunku LekarzyKomunikat prasowy (PDF)Logotyp PReal’s
Ochrona Wizerunku Lekarzy
Read More

(Nie)nowa usługa

Usuwanie negatywnych treści w nowej odsłonie

Od 1 sierpnia 2017 roku oferujemy Państwu nową wersję profesjonalnej usługi Ochrony Wizerunku. Od teraz Ochrona Wizerunku to 7 zupełnie nowych wariantów idealnie dopasowanych do potrzeb Klientów. 

Ochrona Wizerunku

Ochrona Wizerunku to kompleksowa usługa zabezpieczająca dobre imię osób, marek, firm i instytucji oraz produktów i usług przed nieuczciwą konkurencją, hejtem oraz agresją w Internecie. Ochrona Wizerunku to zestaw działań monitorujących, prewencyjnych oraz interwencyjnych, których zastosowanie wpływa pozytywnie na wizerunek Klienta.

Warianty usługi

Ochrona Wizerunku to specjalistyczna usługa oferowana przez wyspecjalizowaną Agencję PR. W ramach dostępnych wariantów Ochrony Wizerunku świadczymy doskonale dobrane zestawy usług, które zapewniają maksymalną dostępność oferty PReal’s.

  • Ochrona Wizerunku – wariant ochrona korporacji

  • Ochrona Wizerunku – wariant ochrona kompleksowa

  • Ochrona Wizerunku – wariant ochrona zaawansowana

  • Ochrona Wizerunku – wariant ochrona rozszerzona

  • Ochrona Wizerunku – wariant ochrona podstawowa

  • Ochrona Wizerunku – wariant monitoring i analiza

  • Ochrona Wizerunku – wariant audyt wizerunku

Wachlarz usług dostępnych w ramach wariantów

  • Audyt wizerunku

  • Archiwizacja pozytywnych i negatywnych treści

  • Usuwanie negatywnych treści

  • Optymalizacja SEO

  • Konsultacje prawne

  • Konsultacje PR

  • Reprezentacja sądowa oraz prawna

  • Monitoring

Więcej informacji

Porozmawiaj z ekspertami na temat wizerunku

Wizerunek wymaga stałych działań prewencyjnych i interwencyjnych na wypadek kryzysów. Porozmawiaj z ekspertami PReal’s na temat możliwości ochrony wizerunku osób, marek, produktów i usług.

Dodatkowe informacje na temat usługi znajdziecie Państwo na stronie www.preals.pl/oferta/pr/ochrona-wizerunku/

Dodatkowe pytania proszę kierować do Biura Obsługi Klienta: +48 22 379 79 79, bok@preals.pl 

Ochrona wizerunku
Read More