Profesjonalna komunikacja, trwały wizerunek +48 22 379 79 79 bok@preals.pl

Posts Taged samobojstwo

Komunikat w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa

Komunikat w sprawie zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa nieudzielenia pomocy Olegowi Zdanovych, mieszkańcowi apartamentu w budynku Złota 44.

W dniu 1 czerwca 2018 roku Oleg Zdanovych, obywatel Polski i Ukrainy, popełnił samobójstwo w apartamencie w budynku Złota 44 w Warszawie. Pomimo wielokrotnie powtarzanych przez jego, przebywającą wówczas za granicą, żonę próśb o udzielenie profesjonalnej pomocy, tj. wezwanie policji i pogotowia do męża, pracownicy i współpracownicy firmy Magnus Facility Management sp. z o. o. (administrującej i zarządzającej obiektem) nie wezwali służb do budynku. Zdaniem żony tej tragedii można było zapobiec, gdyby do jej męża przyjechali lekarze.

Pani Veronika zdecydowała się polegać na administracji, zarządcy, recepcji, concierge i ochronie budynku i to właśnie pracownikom i współpracownikom przebywającym na terenie Złotej 44 poleciła, kilkukrotnie w rozmowach telefonicznych, wezwanie policji i pogotowia. Uznała, że skoro nie jest możliwe połączenie z polskim numerem 112 z terenu Ukrainy to poprosi o wykonanie tego telefonu zaufanych pracowników i współpracowników zarządcy. Nie zrobili tego. Zaniechali wezwania pogotowia i policji, pomimo, że wdowa przedstawiła w szczegółach podobne załamanie nerwowe męża z 2013 roku, po którym, na skutek wezwania policji i pogotowia, mąż trafił do szpitala i został poddany leczeniu. Dzięki temu powrócił do pełnej sprawności psychicznej.

Wdowa pozostaje w przekonaniu, że jej mężowi nie udzielono koniecznej pomocy w sytuacji. gdy jego stan zdrowia psychicznego uległ pogorszeniu. Jak pokazał bieg wydarzeń nieudzielenie pomocy skończyło się udaną próbą samobójczą.

Pani Radziviliuk uważa również, że do pogorszenia stanu zdrowia psychicznego, jak również finalnej decyzji o samobójstwie, przyczyniły się złe relacje z administracją budynku, niepowodzenia w walce z nimi o zmiany w budynku. Stres wywołany tymi sprawami mógł spowodować kolejne załamanie psychiczne, podobne do tego, które miało miejsce w 2013 roku w Doniecku.

Próby ustalenia tego co miało miejsce 1 czerwca 2018 roku i w dniach poprzedzających spełzły na niczym, ponieważ firma odpowiedzialna za administrację, zarządzanie, concierge i szereg innych usług nie udzieliła odpowiedzi na zadane przez panią Veronikę pytania i złożone wnioski. Na żadne z pism nie udało się uzyskać odpowiedzi. Jednocześnie dyrekcja firmy wskazała, że jest zainteresowana ugodą z panią Veroniką, a zatem można przypuszczać, że jej pracownicy poczuwają się do odpowiedzialności. Najpierw zaproponowano formę ugody polegającą na tym, by pani Veronika odsprzedała apartament i się wyprowadziła. Kolejna propozycja, o którą prosiła firma, dotyczyła już zadośćuczynienia i odszkodowania za tragiczną śmierć męża. Jak się w krótkim czasie okazało propozycja ugody została wykorzystana przez firmę jako okazja do zgłoszenia próby wyłudzenia pieniędzy. To zagrywki, które, z uwagi choćby na okoliczności, zarządca mógłby sobie darować. Postawa zarządcy oraz dotychczas zgromadzony materiał dowodowy wskazują bezpośrednio na możliwość popełnienia przestępstwa, dlatego pani Radziviliuk zdecydowała się na zgłoszenie sprawy do prokuratury –  wyjaśnia Kamil Radomski, pełnomocnik wdowy

Uważamy, że wezwanie policji oraz pogotowia ratunkowego było wręcz obowiązkiem zarządcy budynku, gdyż obowiązek taki nie tylko wynika z ogółu przyjętych norm społecznych ale także z umowy jaką zawierają mieszkańcy tego luksusowego apartamentowca. W ramach tej umowy pracownicy mają obowiązek realizować nawet bardziej błahe prośby (polecenia) mieszkańców. A prośby mojej Klientki zostały zignorowane. W mojej ocenie to nie do pracowników Magnus Facility Management należała decyzja czy potrzebna jest pomoc czy nie, taką decyzję winien podjąć dyspozytor pogotowia. Pozostaję w przekonaniu, że mając informację o przebytej chorobie oraz niezwykle nietypowym zachowaniu męża Klientki nie miałby żadnych wątpliwości o konieczności wysłania karetki. Tymi zachowaniami zarządca budynku przy Złotej 44 w Warszawie przyczynił się więc w sposób bezpośredni do śmierci męża mojej Klientki –  wskazuje mecenas Anna Borkowska, pełnomocnik Radziviliuk

Zawiadomienie zostało złożone 19 września 2018 w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Śródmieście Północ.

W sprawie tragicznej śmierci Olega Zdanovych do warszawskiego sądu w dniu 14 sierpnia 2018 roku został złożony wniosek o zawezwanie do próby ugodowej, w którym pani Veronika Radziviliuk domaga się zadośćuczynienia i odszkodowania od Magnus Facility Management sp. z o. o. w łącznej wysokości 10 000 000 zł.

Równolegle sprawa roszczeń pani Veroniki jest obecnie procedowana przed sądem. Prowadzenie rozmów z zarządcą, po tym czego ze strony firmy i pracowników do tej pory doświadczyła pani Veronika, nie jest w naszej ocenie możliwe. Dalsze próby zawarcia ugody muszą odbyć się w warunkach przewidzianych przez sąd. Roszczenie pani Radziviliuk wzbudza ogromne emocje, które w żadnym wypadku nie mogą usprawiedliwiać straszenia, bezpodstawnych i fałszywych oskarżeń, pomówień, a także ksenofobii, których obecnie doświadcza.

dodaje Radomski

Dodatkowe informacje

  • Kamil Radomski, pełnomocnik, +48 606 379 379, PReal’s sp. z o.o., www.preals.pl

  • Mec. Anna Borkowska, pełnomocnik, +48 605 787 023, Kancelaria Borkowska & Partners, www.annaborkowska.com

Warszawa, 20 września 2018 roku

Złota 44, zawiadomienie, samobójstwo
Read More

10 milionów złotych od administracji Złota 44 za tragiczną śmierć męża

Właścicielka apartamentu w budynku Złota 44 wystąpiła do sądu z roszczeniem
o zapłatę 10 milinów złotych łącznie tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania z powodu tragicznej śmierci jej męża, która miała miejsce 1 czerwca 2018 roku w apartamencie w budynku Złota 44. To drugie co do wielkości, obok sprawy Komendy, tego typu roszczenie w Polsce.

Pani Radziviliuk zarzuca zarządcy, że ten nie wykonał zlecenia w ramach usługi concierge tzn. nie wezwał pogotowia i policji do budynkuna jej wielokrotnie powtarzane prośby o udzielenie pomocy mężowi, a także, że nie dopełnił obowiązków wynikających z obowiązków Zarządcy i w konsekwencji nie udzielił pomocy jej choremu mężowi. To zdaniem wdowy zaskutkowało odebraniem sobie życia przez jej męża i doprowadziło do powstania szkody. Wdowa uważa, że śmierci można było zapobiec.

Mamy do czynienia z klasycznym przykładem niewykonania usługi pomimo przekazanego przez Klienta zlecenia do wykonawcy, z tą jednak różnicą, że w tym przypadku od wykonania usługi zależało ludzkie życie, jak się później nieszczęśliwie okazało. Pani Veronika zleciła firmie świadczącej usługę concierge wezwanie policji i pogotowia do chorego męża. Pomimo wielokrotnie powtarzanych próśb, żaden z pracowników nie zrealizował tego zlecenia, a powinni, zgodnie z zakresem świadczeń dostępnych w ramach usług concierge oferowanej przez firmę w budynku Złota 44 –  mówi Radomski, pełnomocnik poszkodowanej.

To pierwsza znana mi taka sprawa w Polsce i druga co do wysokości roszczenia –  dodaje.

1 czerwca, po powrocie z zagranicy, pani Veronika w asyście pracownika ochrony znalazła martwego męża w łazience w ich apartamencie w budynku przy ulicy Złota 44. Mąż popełnił samobójstwo przez powieszenie. W dniach poprzedzających to wydarzenie pani Veronika, sama przebywająca wówczas za granicą, wielokrotnie prosiła pracowników firmy zarządzającej budynkiem o wezwanie policji i pogotowia, ponieważ z przeprowadzonych przez nią rozmów z mężem wywnioskowała, że u męża pojawił się nawrót choroby psychicznej.

Jej obawy były uzasadnione, ponieważ pan Oleg przeszedł załamanie nerwowe w 2013 roku. Przeprowadzona wówczas interwencja policji i pogotowia zagwarantowała mu opiekę medyczną. Trafił do szpitala, w którym lekarze specjaliści zdiagnozowali u niego ostre zaburzenia psychotyczne podobne do schizofrenii. Został poddany leczeniu w szpitalu. Po okresie leczenia nastąpiła poprawa jego stanu zdrowia. Wrócił do pełnej aktywności zawodowej. Tymi doświadczeniami kierowała się wdowa, która w obawie o zdrowie i życie męża skierowała do pracowników budynku odpowiedzialnych za ochronę, recepcję i concierge wielokrotne prośby o wezwanie policji i pogotowia. Skierowała je również do koordynatora, który nadzoruje wykonanie usług oferowanych w ekskluzywnym apartamentowców by mieć pewność, że zostaną zrealizowane i jej mąż będzie bezpieczny.

W tym przypadku wdowa liczyła na wsparcie profesjonalnej firmy odpowiedzialnej za usługi concierge w apartamentowcu, w którym mieszka, za które, nota bene, firma pobiera wynagrodzenie od wspólnoty Złota 44, czyli także od wdowy. Nie należy również zapominać o tym, że każdy z nas ma obowiązek udzielenia pomocy. Na zarządcy budynku i jego pracownikach ten obowiązek również ciąży. Oczywiste w tym przypadku jest to, że spełnienie tego obowiązku wymagało udziału profesjonalistów – policji i pogotowia. Żaden z pracowników zarządcy nie posiada bowiem wiedzy, doświadczenia, wykształcenia, a przede wszystkim uprawnień by udzielić profesjonalnej pomocy medycznej. Sprawa pani Veroniki to nie tylko niewykonanie usługi w całości, ale również zwyczajnie ludzkie nieudzielenie pomocy, które pociągnęło za sobą bardzo tragiczne skutki –  konkluduje mecenas Anna Borkowska.

Przed nami jeszcze obowiązek złożenia zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa niedzielenia pomocy –  dodaje.

Dokumenty trafiły do sądu w dniu 14 sierpnia 2018 roku.

Dodatkowe informacje

  • Kamil Radomski, pełnomocnik, +48 606 379 379, kamil.radomski@preals.pl, PReal’s sp. z o.o., www.preals.pl

  • Mec. Anna Borkowska, pełnomocnik, +48 605 787 023, ab@annaborkowska.com Kancelaria Borkowska & Partners, www.annaborkowska.com

Złota 44, samobójstwo, odszkodowanie, tragedia, proces
Read More